Otep Shamaya o Mansonie: „Nie jest Lucyferem. Jest przemocowcem i ćpunem”

0

Od kilku dni media na świecie mówią o oskarżeniach względem Marilyn Mansona. Zaczęło się od wpisu Evan Rachel Wood, która po latach milczenia wyznała, że eks-narzeczony znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Za nią poszły kolejne kobiety, które miały mieć podobne doświadczenia z muzykiem, a także były asystent, gitarzysta Wes Borland i Rose McGowan, z którą Manson także się spotykał. Mocny głos reprezentuje w tej sprawie Otep Shamaya, wokalistka Otep.

 

Otep Shamaya o Marilyn Mansonie

Jak się okazuje, Otep nie tylko zna Mansona z „pracy”, ale też była w związku z przyjaciółką Lindsay Usich, aktualnej żony Mansona. W obszernym wpisie na Facebooku opisuje swoje doświadczenie z artystą:

 

Uwaga, to będzie niepopularna opinia. Często pytacie mnie o zdanie na temat sytuacji z Mansonem. Zazwyczaj nie poruszam takich kwestii, ale odkąd oskarżenia o znęcanie się nad wieloma kobietami i sympatyzowanie z seksistowskimi i nazistowskimi poglądami ujrzały światło dzienne, postanowiłam napisać, co ja wiem na temat Mansona.

Byłam jego wielką fanką. Na Ozzfeście, wtedy, gdy oskarżono go o bycie winnym zamachu w Columbine, miałam nawet na sobie jego t-shirt. Wielokrotnie go widywałam. Mamy wielu wspólnych znajomych, m.in. syna Gene’a Simmonsa, Nicka. Kiedyś jednemu z moich fanów powiedział, że się mnie boi – był to wtedy dla mnie wielki komplement.

Ale kiedyś spotykałam się z przyjaciółką jego aktualnej żony. Lindsay pewnego dnia, o bardzo wczesnej porannej porze, zadzwoniła do naszego domu, była w histerii. Manson był w trakcie swojego narkotykowego ciągu, groził jej śmiercią, rzucał w nią nożami. Wielokrotnie proponowałyśmy jej, żeby się do nas wprowadziła, ale niestety nie chciała go zostawić. Moja była dziewczyna w trakcie rozmowy telefonicznej próbowała ją uspokoić, ale kiedy Manson zdał sobie sprawę, że Lindsay z nami rozmawia, przerwał połączenie.

Potem to on zaczął do nas wydzwaniać. Powiedział mi, że cierpi na paranoje, że stracił rozum. Oskarżał żonę o zdradzę z wyimaginowanym mężczyzną – blondynem o imieniu Don . Twierdził, że widział, jak Lindsay go z nim zdradza.

 

Spójrzcie. To łamie serce wielu kobiet, ale też wielu jego fanów, którzy zawsze przy nim trwali. Takich jak ja. Manson nie jest Lucyferem, za którego wszyscy go mają. Jest przemocowcem i ćpunem, który znęca się nad słabszymi od siebie. Niech zgnije – tłumaczy Otep.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here